Menu

niedziela, 19 kwietnia 2015

Ogłoszenia

Hej, tak wiem długo mnie nie było i opowiadań nie dodawałam ale cóż... mam problemy teraz z dostępem do komputera. Dzisiaj dodam wszystko ale nie obiecuje, że w tym tygodniu będę je dodawała. Mam teraz lekkie urwanie głowy a w przyszły weekend wyjeżdżam ;P. Mam nadzieję, że przez to nie przestaniecie odwiedzać naszej watahy.

Mam dobrą wiadomość. Nasza Alpha wróciła, Enkeli ;P


Odpowiedzi na pytanie tygodnia :


1. Jak nazywała się przyszywana siostra Sierry ?
-Enkeli 2. Która z Alph uzyskała stanowisko dzięki małżeństwie ?
-Vivien 3. Ile zębów ma dorosły wilk szary (Canis Lupus) ?
-42 4. Od ilu miesięcy wataha istnieje w internecie? 
-28 5. Która z członkiń watahy była oficjalnie poszukiwana ? 
-Inez

Wilki które udzieliły odpowiedzi :
-Tasira 9/10 pkt
-Inez 8/10pkt
-Delila 8/10 pkt

Najwięcej punktów otrzymała Tasira ! Gratulujemy :P


sobota, 18 kwietnia 2015

Enkeli: Powrót

Nie wiem od czego zacząć wielu z was mnie nie pamięta. Jestem Enkeli siostra Sierry i An. Jestem wilczycą nie pochodzącą z tego świata. Moi rodzice uratowali mnie bo jako jedyna mogłam ocalić mój świat. Jestem nieśmiertelna więc pamiętam dużo zła i bólu, który przyniósł na ten świat mój wróg. Moja siostra Sierra była najdzielniejszą wilczycą jaką znałam i najodważniejszą, chociaż czasami sarkastyczną i wredną. A An <śmieje się pod nosem> chodzące zło i tak ją kocham.

Moi rodzice byli bogami mojego świata. Dwoje najpotężniejszych wilków... a później ja kumulacja ich mocy. Wiele wilków chciało mnie zgładzić moja moc mogła być ratunkiem ale i zagładą. Zostałam wysłana do waszej krainy przygarnęła mnie wataha Sierry. Wtedy moja i jej esencja się złączyły tak jakbym ją miała znaleźć. Później dołączyła do nas An. I wtedy się zaczęło... Stoczyłyśmy razem wiele wojen i wiele bitew. Unikałyśmy śmierci niezliczoną ilość razy. Lecz ostatnia moja wyprawa nigdy się nie skończyła. Uratowałam wszystkich którzy byli ze mną. I sama stawiłam czoła przeznaczeniu. Nie było łatwo  wróciłam przeżyłam ale to nie koniec,
Opowiem wam co się wydarzyło.... 

Kiedy znaleźliśmy się pod góra Sandallos i pokonaliśmy golemy za nimi przyszedł on 

Najgroźniejszy ze wszystkich istot w mojej krainie Atos. Smok Śmierci. Kiedy zorientowałam się wysłałam wszystkich do watahy a sama stawiłam mu czoła. Walka była ciężka ale udało mi się ujść z życiem. Lecz przepowiednia się nie myliła "Kiedy wilczyca z księżyca zrodzona, znajdzie się z córą słońca wtedy mrok się dołączy i razem walczyć będą, jednakże gdy jedna zdradzić zechce, bądź śmierć po nią przyjdzie.... zagłada to dla esencji smoków będzie i każda z nich szybko zginie"  stało się śmierć wygrała... tylko ja mogłam znaleźć rozwiązanie. Przemierzałam wiele krain i światów. Nigdzie nie mogłam znaleźć tego co szukam. Nagle kiedy już traciłam nadzieję znalazłam krainę gdzie były konie i smoki i on... Mój brat, wybranek, ten który oddał mi serce i dał mi życie. Król smoków. Długo z nim rozmawiałam wiele się dowiedziałam. Nie byłam pewna ile czasu minęło czy zobaczę Pico, An. Moją watahę. Eligo powiedział mi wiele o moich rodzicach i o tym, że nie jesteśmy bezpieczni. Wiedziałam, że czas wrócić do domu zebrałam się w sobie i zaczęłam podróż. Kiedy znalazłam się w domu. Ujrzałam na polanie wilka wyglądał jak Safrina zaczęłam do niej biec. lecz zatrzymałam się bo wyczułam w niej inna esencje to była moja... moja... Siostrzenica Safrina. Kiedy mnie zobaczyła zamarła spojrzała się na mnie i ......


<z chęcią przeczytam twój ciąg dalszy kochana Safrino>


Tak dobrze wrócić nawet nie wiesz jak tęskniłam.

wtorek, 14 kwietnia 2015

Od Luriel cd Kaneki

Moje serce przyspieszyło do maksymalnych obrotów.
Słowa wypowiedziane przez basiora,
sprawiły że czułam się bezpieczniej.
Kaneki miał racje,zbyt długo patrzyłam na upadek,
nie zauwazając wzniesienia.
uśmiechnełam się pod nosem.
Była to druga osoba w moim życiu która sprawiła ze czułam się bezpieczna.
Zauważyłam ze na dworze robi się ciemno...
-Może... chcesz u mnie przenocować?


<kaneki?>

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Od Sereny cd Touki


Zdziwiona spontanicznym pocałunkiem Touki pocałowałam ją jeszcze raz i powiedziałam:
- Jejciu co to było?!
- Nie wiem (odpowiedziała zaczerwieniona Touka)
- Oj nie ważne jesteś kochana (powiedziałam zawstydzona)
- Może choć do mnie do domu na szklankę jagodowej wody!
- No pewnie to nasza tradycja! default smiley :)
- Ok to choć...
Po długim wieczorze byłam tak zmęczona, że spałam u Touki.
Rano obudziłam się koło niej a ona powiedziała:

niedziela, 12 kwietnia 2015

Od Xerxesa cd Glimmer


-Jestem Xerxes. A ty? 
- Glimmer - odpowiedziała nadal lekko wystraszona.
- Nic ci nie zrobię -powiedziałem i usiadłem poprawiając grzywkę opadającą na lewe oko. 
Uśmiechnęła się i usiadła obok mnie. Wyciągnąłem kwiat magnolii i wsadziłem go waderze we włosy. 
-Tak jest ładnie - powiedziałem. -Prawda, Emily? 
- Tak - kukiełka na moim ramieniu pokiwała głową. 
<Glimmer? >

Od Orchidea cd Seleny


-Zaczekaj,proszę!
Krzyknąłem,lecz ona mnie zignorowała.
''nie lubię jak mnie ignorują...''
Pomyślałem trochę samolubnie,po czym rozłożyłem skrzydła
i wzniosłem się w powietrze.
Dosyć szybko znalazłem się przy jej jaskinie.
Myślałem że spokojnie porozmawiamy,
lecz od razu mnie zaatakowała w formie smoka.
-Co tu robisz!?-Spytała wkurzona
-Nie jestem typem wilka którego można zignorować,
jak kogoś poznam to muszę go poznać bliżej-
odpowiedziałem poważnym głosem.
-Jesteś strasznie uparty!-Powiedziała niezadowolona.
-Może i jestem-odpowiedziałem beż najmniejszych emocji.
-Dobra mów czego chcesz-Zapytała już zniecierpliwiona.
-Hmmm może najpierw zabierz tą łapę od mojej szyi
Przez cały czas trzymała swe pazury przy mojej szyi, i
szczerze mówiąc trochę to bolało.Lecz wadera wykonała
moje polecenie i usiadła nad przeciwko mnie.
-tak łatwo mnie nie zostawisz?-Zapytała już troszkę uspokojona
-No....,więc opowiesz coś o sobie?-Uśmiechnąłem się letko do wadery


<Selcia ;3>

Od Kaneki'ego Cd Lunier


Siedziałem spokojnie i słuchałem tego co do mnie mówi.
Jej głos zdawał się załamywać,a ja usiłowałem sobie wyobrazić biała waderę ze skrzydłami. Wiele ich widziałem 
W moim stadzie była jedna ale nie żyje. Mimo że miała skrzydła nie wybiła się ponad nas i nie uciekła przed wygłodniałymi basiorami.
-Nie łam się,życie nie jest sprawiedliwe usiane różami a jak się jakaś trafi to trzeba pamiętać,że te róże mają kolce.-powiedziałem spokojnym głosem 
-Czemu mnie pocieszasz ?
-Bo .. być może tak jest lepiej jedni latają drudzy upadają. Tym razem ten upadek był twoim wzlotem bo byś za pewne nie żyła więc to druga sznsa ..

(?)

Od Kaneki'ego cd Sheigan



Popatrzyłem na zdobycz i zatopiłem w niej kły.
Po chwili uniosłem głowę .. 
-Nie chce Ci zajmować czasu .. lepiej poszukam sibie jakiejś jaskini .. Dźwignąłem się na cztery łapy 

(?)

Od Tamaniego cd Amber


-Nie ważne - odpowiedziałem i spojrzałem na brata z pogardą, na co palnął mnie łapą w łeb.
Po chwili jednak uspokoił się i zaczął głęboko oddychać. Uwielbiał górskie powietrze. Anaela po drodze zbierała różne zioła, a ja podziwiałem niebo. 
-Amber, chodź. Pokażę ci coś - powiedziałem.
Wadera ruszyła za mną. Zaprowadziłem ją na górski szczyt. Było stamtąd widać całą naszą watahę. Plażę, jezioro, łąkę, Drzewo Życia, a nawet Tygrysią Górę. Gdy się przyjrzeliśmy, mogliśmy zobaczyć przesiadujące na niej smoki. Rzeka Angaru zwijała się w niezwykle piękne pętle.
-I jak ci się podoba? - zapytałem.
<Amber?>

Od Drakkainena cd Sary


-Uśmiechnij się - powiedziałem do niej. 
Wadera uśmiechnęła się sztucznie. 
-Nu nu nu, prawdziwy uśmiech. No dalej, wiem, że potrafisz.
Zacząłem wykrzywiać łapami jej pysk, na co zaczęła się śmiać i odpychać mnie.
-No widzisz! Mówiłem!
-Tak, potrafię...
-Jeszcze jedno - powiedziałem i starłem łzy z jej pyszczka. - Tak jest idealnie.
Podszedłem do półki z książkami i ściągnąłem z niej dość dużą księgę. Położyłem ją na stole i otworzyłem.
-To wszystkie moje zapiski odkąd pojawiłem się tutaj. Na świecie. Nie mam pojęcia skąd się wziąłem. Usiłuję się tego dowiedzieć, ale do tej pory nic nie udało mi się znaleźć...
<Sara?>