Menu

piątek, 27 marca 2015

Od Viviena cd Kayli

Vi podniósł brew jak tylko minęła go wilczyca. Potrząsnął z rezygnacją głową i spojrzał na tłum.
-Strażniczka Alf. Na co nam one?-Zapytał się sam siebie i zaczesał włosy do tyłu.-Chciałbym zobaczyć ją w boju z naszymi wrogami. A co.-Zażartował.
Westchnął po chwili i odwrócił się rozbawiony do wilczycy przy regulaminie.Gdy szukała wzrokiem po liście, Vivien podszedł do niej na kilka kroków rozbawiony.
-Mhmmmm... zobaczmy... - Wyszeptała.
Vivien zerknął jej przez ramię.
Safrina.
Serio?
Serio?!
Prychnął z śmiechu i zakrył usta.
-Ostatnia z wader która potrzebuje ochrony. Prędzej służącej do podawania jej ręcznika po walce niż kogoś kto rzuci się w jej imieniu.-Skomentował na głos z przymrużonymi oczami.- Ale cóż, każdy potrzebuje mięsa armatniego.- Zaśmiał się ironicznie lekko się kiwając do przodu.

czwartek, 26 marca 2015

Od Kayli do Vivien'a

Szłam w stronę watahy. Byłam lekko wkurzona, bo nie udało mi się polowanie. Podeszłam do jednego z Alph ( przynajmniej tak mi się wydawało, bo stał dumnie wyprostowany, a inne wilki mu się kłaniały). Podeszłam do niego i powiedziałam:
- Cześć, Jestem Kayli. Miałam być strażniczką Alph. A ty jesteś...
- Ja jestem jednym z Alph. Następnym razem masz mi się pokłonić. 
_ Ja? To chyba masz problem, bo  ja nikomu się nie kłaniam. - Wyprostowałam się dumnie, jak gdybym to ja tu była jedną z arystokracji. Ja mam do niego chodzić, a on mi się jeszcze każe  pokłonić! Pff...  Fuknęłam na niego. Miałam nadzieję, że to nie jego strażniczką będę. 
Podeszłam do kratki na której było napisane kto będzie czyim strażnikiem.
-,,Nie!" - Pomyślałam. Chciałam żeby wilk z którym mam pracować był normalny! 
-Mhmmmm... zobaczmy... - Wyszeptałam. - O! to ja! Z kim mam pracować?... Safrina... yyy... Nie znam jej. - pomyślałam -  Najpierw pójdę ją poznać.

Od Amber do Tamaniego

Szłam brzegiem plaży marzeń i myślałam o mojej przyszłości.Co jakiś czas zerkałam ma zachód słońca.Cicho westchnełam.Jak zawsze czułam sie samotna.Byłam pewna że jestem sama na plaży gdy nagle zobaczyłam w oddali jakiegoś innego wilka.Wstydziłam się podejść i zagadać ,ale wreszcie zdecydowałam się na odwage i podeszłam trochę bliżej.Okazało się że był to jakiś basior.Poczułam jak serce zabiło mi mocniej i poczułam uczucie którego nigdy w życiu nie czułam.Podeszłam jeszcze bliżej i powiedziałam
-Hej jestem Amber a ty kim jesteś?
Wyraźnie zaskoczony wilk odpowiedział:


<Tamani? >

Od Marry cd Electry

-Naprawdę piękny teren... Teraz gdzie idziemy?
(Spojrzałam w jej stronę)
-Teraz  idziemy na Smocze skały..
-Hmm.. a daleko to jest?
-Nie zaraz będziemy.
Po paru metrach, zza drzewa pokazały się góry. W oddali było widać jak smoki przelatują.
-Jak pięknie.. -powiedziałam rozglądając się.-
-Nom, to naprawdę piękne miejsce.
Razem postanowiłyśmy odpocząć. Znalazłyśmy większe drzewo i siadłyśmy pod nim oglądając smoki.
-A.. jest może tu jakiś cmentarz? Albo coś w tym stylu? Tu jest tak jak by.. nie dla mnie miejsce.. - położyłam się na plecach patrząc przed siebie.-
-Cmentarz? 
-No tak..
-Na co ci cmentarz? tu nie może być? -spojrzała na mnie ze zdziwieniem.-
-Bo wiesz.. Ja lubię takie ciche miejsca.. gdzie dookoła leżą  martwe, zimne ciała..
Spojrzała w moją stronę z przerażeniem. Zaczęłam się śmiać po cichu.
-Eee.. a wi...
Przerwał jej smok nadlatujący do nas. Wstałam i patrzyłyśmy na niego, był jeszcze dość daleko.
-Co robimy??? -spytałam sie jej-
...

»»»Electra? :3«««

Od Tasiry...

Powoli wchodziłam na tereny watahy. Podróż... Z daleka od wszystkiego czego powinnam być nierozłączną częścią... Zmieniłam się... Jednak czy na dobre? Tego nie byłam pewna... Nauczyłam się paru sztuczek między innymi jak używać iluzji. Sprawiłam że cała metalowa łapa wyglądała jak zwykła jednak po dotknięciu jej czuć było metal. Charakter miałam jak zawsze wredna dumna nie dająca się obrażać i wiecznie czujna. Nic nie mogło mnie zaskoczyć. Zmiany zaszły tak jak wewnątrz jak i na zewnątrz. Powoli zaczęły się ukazywać cechy dla mojej rasy normalne. Moje futro stało się ciemniejsze, łapy i ciało stały się chude lecz mocne, uszy wydłużyły się i wyrosła mi ich dodatkowa para, z grzbietu zaś wysunęły się kości które potrafiłam chować.
http://orig13.deviantart.net/8fe3/f/2015/083/e/1/dark_site_of_world_by_tasiravvolf-d8myfiw.jpg
Rozejrzałam się i weszłam w głąb lasu. Miejsca które znałam i zapachy ale członkowie już nie. Było kilku nowych zauważyłam to na pierwszy rzut oka. Jak zawsze panował ład trudno się z resztą dziwić gdy ma się taką parę alfa inne watahy mogą tylko zazdrościć. Szybko znalazłam sobie miejsce do obserwacji terenu. Ogromne drzewo z grubymi gałęźmi. Wspięłam się na nie i położyłam na jednej z gałęzi obserwując wszystko w dole. Nie byłam pewna czy ujawniać się już teraz z resztą alfa pewnie już wiedziała że jestem na terytorium watahy...
Komuś chce się dokończyć?

Od Kakashiego do Sizy

Ostatnio nie przerywałem swojej wędrówki. Byłem wyczerpany. Przez wiele nocy nie spałem. W końcu udało mi się dojść do jakiegoś jeziora. Po napiciu się wody wdrapałem się na jedno z pobliskich drzew. Ułożyłem się i zasnąłem. Następnego dnia już miałem zeskakiwać z drzewa, ale nagle zobaczyłem jakiegoś wilka. Nie wiem kto to był. Usiadłem na drzewie i poprawiłem maskę oraz opaskę na swoje oko. Wilk przeszedł koło drzewa na którym siedziałem. Cicho zeskoczyłem i zacząłem iść za nim. Wilk wszedł na jakąś polanę. Wszedłem za nim. Postanowiłem się ujawnić.
- Witaj - powiedziałem
Wilk szybko się odwrócił. 
- Kim jesteś? - zapytał wilk
Dokładniej się mu przyjrzałem. To była jakaś wadera. 
- Mam na imię Kakashi - spojrzałem na nią - A ty? -

(Siza?)

Od Sizy cd Heiry


-No,ok-
-możesz też u mnie zamieszkać, jak chce-oznajmiłam nieśmiało 
-dzięki,wole już nie spać na dworze-powiedziała z uśmiechem
-idziemy na polowanie?-
-jestem głodna-wyznałam 
-ja też,chodźmy-
Szłyśmy przez las Mgły do rzeki Angaru.Po drodze Heira wydawała mi się smutna i wcale się nie odzywała .Gdy w końcu doszłyśmy do połowy drogi,nie wytrzymałam,zatrzymałam się i zapytałam:
-Czemu jesteś smutna?-

(Heira?)

Od Efima cd Kayli

-Nie patrz tak na mnie - zaśmiałem się trochę sztucznie. - Wiem w którą stronę. Mogę cię zaprowadzić. Chodź.
 Prowadziłem ją lasem. Patrzyłem przed siebie. Czułem rozmaite zapachy wokół nas. Wilki korzystały z ładnej pogody.
-Mówisz, że jesteś strażniczką Alph?
 Kiwnęła głową. Jej kolorowa grzywka zaświeciła naturalnym blaskiem w świetle słońca. Pomyślałem, że miło byłoby się przedstawić. 
-Mam na imię Efim. A ty?
-Kayli. 
-Chyba nie jesteś zbyt rozmowna...
 Mruknęła coś niezrozumiałego. Chwilę później dotarliśmy na teren watahy.
-Proszę bardzo. Gdybyś jeszcze czegoś potrzebowała znajdziesz mnie w leśnej jaskini niedaleko jeziora.
 Odwróciłem się i skierowałem w stronę lasu.
<Keyli?>

OD Syrus CD Amber

 -Zostaw mnie moja siostra została wygnana i pewnie już dawno nie żyje!
-"wygnana?..."- zastanowiłam się
-Proszę cię zostań porozmawiajmy!
Próbowałam ją zatrzymać lecz ona zdążyła już uciec.
stojąc na polanie jak idiotka próbowałam odpowiedzieć sobie na niezliczoną liczbę pytań.
Kim naprawdę byłam, czy tamta wadera była moją siostrą,czy zostałam wygnana, a nawet jeśli za co?
Popatrzyłam ostatni raz na moje odbicie w wodzie i zapytałam do samej siebie.
-C-Czy jestem zła?...
Miałam odejść już do mojej jaskini kiedy usłyszałam szloch.
Podążałam za dźwiękiem,po czym schowałam się za drzewem.
Wadera była mi znajoma...
To ona, ta wadera z którą rozmawiałam i podejrzewała że jest jej siostrą.
Nie miałam już odwagi żeby do niej zagadać,już się oddalałam kiedy nadepnęłam na patyk.
-kurcze tylko tego mi brakowało-powiedziałam jak najciszej

<Amber? pisałam na szybko sry ;b>

poniedziałek, 23 marca 2015

Od Amber cd Hiery

Usłyszałam czyjś głos.Szybko się odwróciłam.
-No cześć.Jestem Amber...Co tu robisz?
-No szukałam czegoś w krzakach 
-Ok...
-Wiesz... bo ja szukam przyjaciół i jeśli byś chciała zostać moją przyjaciółką.
Musiałam się chwilę zastanowić ale szybko odparłam
-No dobra.
-To super!
-Ale boję się że mogę cię skrzywdzić... no bo ja mam drugą połowę demona...
Bałam się jak Hiera na to zareaguje byłam pewna że zaraz sobie pójdzie i nie będzie mnie chciała znać...


<Hiera?>
PS.Nie mam weny.Może być?