Menu

sobota, 28 lutego 2015

Ogłoszenie Parafialne!

Na naszym funpage'u niedługo będą pojawiały się ważne informacje o aktualizacjach !


Administratorzy bloga

Od Electry

Obudziłam się nagle w środku nocy.
- Która to godzina? Och, północ.- Powiedziałam sama do siebie.
Nagle poczułam pragnienie, więc jak najszybciej popędziłam do Rzeki Angaru. Gdy już się napiłam i miałam wracać do jaskini wydawało mi się, że na drugim brzegu coś się poruszyło. Gdy się lepiej przyjrzałam zauważyłam, że był to smok. To był Dark. Szybko schowałam się za najbliższy krzak, żeby mnie nie zauważył. Nie mogłam się teraz przemienić w smoka bo by to zauważył. Byłam w sytuacji bez wyjścia, jedyne co mi zostało to czekać aż stąd odejdzie. Spacerował sobie wzdłuż brzegu chyba z godzinę, a potem na szczęście odleciał. Pewnie chciał znaleźć moją jaskinię. Ale gdyby ją znalazł zobaczyłby w środku śpiącą wilczycę.  Aż mnie ciarki przechodzą jak by zareagował...
Prędko pobiegłam do mojej jaskini i zasnęłam.

Od Touki cd Samira

Na początek : moje imię pisze się Touka, a odmienia np. zapytam Toukę, Touko co chcesz do picia? Prosze pisz poprawnie.. xd


Spojrzałam na basiora poważnym wzrokiem, chyba poczuł nutkę strachu i powagi, bo byłam w niego wpatrzona jak sroka w gnat. Tak czy owak po dłuższej chwili ciszy rzekłam:
-No cóż nie wiem czy mogę Ci powiedzieć, czy możesz tu dołączyć..
-No tak, mogłem się tego spodziewać
-Ja tu i tak dołączyłam niedawno, sądzę że powinieneś skierować swoją prośbę do Alf-zaśmiałam się
-Ej? Zgrywasz się. To żart tak?-Zapytam nieco zdezorientowany
-Hm tak! Chciałam Cię wrolować jak widać prawie mi się udało..
-W takim razie..-zamyślił się
-W takim razie możesz dołączyć do watahy
-Ta wataha to na pewno będzie moja nowa przygoda-odrzekł
-To co pokazać Ci tereny?Sama jeszcze wszystkiego nie ogarnęłam ale w takim razie będzie jeszcze większa frajda co? - Powiedziałam wrzeszcząc mu nad uchem i szczerząc się. Nie czekając dłużej dotknęłam wilka i zobaczywszy, że odzyskał siły krzyknęłam:
-Berek! Jak mnie nie złapiesz jesz na kolacje zgniłe jajo!
-Kolacje?
-No przecież nie możesz odmówić kolacji u mnie- Spojrzałam posępnym wzrokiem  -Przecież i tak jeszcze nie masz jaskini..
<Samir?>

piątek, 27 lutego 2015

Od Samira cd. Air

Cóż, nie najlepiej wyszła jej próba wysuszenia mnie ale trudno, przeżyję. Zaśmiałem się pod nosem. 
-Więc witam w naszej watasze, miło mi cię poznać. - stwierdziłem. - Właściwie to ja też jestem tu od niedawna. Dokładniej to od kilku dni, więc trochę nie zręcznie by było żebym mówił na ciebie nowa. Być może jesteś tu nawet dłużej ode mnie - kontynuowałem
-Może i tak - powiedziała wadera wzruszając ramionami (zaraz, czy wilki mają ramiona? Chyba nie, ale co tam, zostawiam) 
-Znasz tereny watahy bo chyba... troszkę się pogubiłem.  
-A gdzie konkretnie chciałbyś dojść? - spytała Air przechylając głowę w bok. 
-Właściwie to... Ostrożnie! - krzyknąłem. 
 Przed nami stał wielki wąż. Większość jego skóry była czarna, ale widniały tam również cieniutkie, czerwone i jasnozielone paski. Zęby miał duże, białe, a oczy wręcz rażąco żółte Wąż szykował się do skoku, miałem nadzieję że nie jest jadowity.
<Air, dokończysz?>

Od Electry

"Ciąg dalszy poprzedniego opowiadania"

- Nazywam się Electra i jestem smokiem burzy.
- Nigdy wcześniej cię tutaj nie widziałem... Skąd przybywasz?
- Dlaczego zadajesz tyle pytań? Może powiedz coś o sobie.
- Ja pierwszy zadałem pytanie, ale mogę coś o sobie powiedzieć... Jestem Dark i jestem smokiem ziemi. Tyle ci wystarczy? Odpowiesz na moje poprzednie pytanie, hmm?
- No dobrze... Mieszkam niedaleko Rzeki Angaru, w jaskini. Właśnie stamtąd przybyłam. A dlaczego zabiłeś tamtego smoka?
- Chciał się ze mną zmierzyć w walce i przegrał.
- Wiesz jak się nazywał?
- Nie, nie wiem. Przyleciał z bardzo daleka i spotkaliśmy się przez przypadek...
- Czy mieszkasz gdzieś niedaleko?
- Tam.-Wskazał na jaskinię położoną na najwyższym szczycie Smoczych Skał.
- Wiesz... Muszę już lecieć.
- Dlaczego? Przecież dopiero cię poznałem...
- Muszę coś upolować. Jestem strasznie głodna.
- Czy możesz jutro znowu tutaj przylecieć?
- Mogę, a co spodobałam ci się?
- Emm... Chciałem po prostu cię lepiej poznać i tyle.
- Ok, to do zobaczenia Dark.

Poleciałam do Rzeki Angaru i szybko upolowałam małą sarnę. Potem przyleciałam do mojej jaskini. Zmieniłam się z powrotem w wilczycę i myślałam o Darku. Przecież on nie był wilkiem tylko smokiem. Myśli, że jestem smoczycą... Kiedyś chciałam sobie znaleźć jakiegoś partnera ale byłam zbyt nieśmiała... Teraz należę do Watahy Wilków Popiołu, a w ogóle z żadnym nie rozmawiałam tylko z Alfą. Dlaczego on mi się podoba? Nie mogę nikomu o nim powiedzieć. Już wiem! Spotkam się z nim tylko jeszcze jeden raz i tyle. Będzie już zamkniętym rozdziałem... Będę częściej rozmawiać z innymi wilkami. Koniec i kropka.
Ech...- westchnęłam, a po chwili już spałam.

Nowy Członek !

http://th07.deviantart.net/fs70/PRE/f/2013/288/7/5/defy_me_by_grypwolf-d6qjveo.png
Samael

Od Air cd Samira

Pierwsza noc w watasze była cudowna! Miałam cudowny sen, była tam moja rodzina, wszystko było takie proste i piękne. Lecz tą cudowną noc przerwał mi irytujący głos w głowie.
- A o czym my tu śnimy?! A no tak! O rodzinie szczęściu i bla,bla, bla. Mogłabyś czasem zmienić repertuar, ten mi się znudził. - Astor*. Taa, fajna pomoc, tylko mi marudzi i mówi ile to ja mu zawdzięczam, a mówiąc już o tym...
- Powinnaś mi dziękować, dzięki mnie nie możesz być leniem. O i mogłaś byś się odświeżyć, kiedy ty się myłaś!?- na początku miałam ochotę mu wygarnąć, ale po pierwsze i tak nic z tego sobie nie zrobi, a po drugie, miał rację z tym ostatnim. Spojrzałam na wodospady. Było ich tyle że spokojnie w każdym mogłam robić coś innego. postanowiłam że w jednym będę się pluskała. Aby na pewno się nie pomylić( tak wiem że ta woda spływa, ale jednak to nie miłe pić wodę z miejsca, gdzie niedawno płukałaś futro ;-;) piłam z wodospadu wysuniętego najbardziej na prawo, a pluskałam się w najbardziej wysuniętym na lewo. Jednak gdy spojrzałam na jezioro, od razu zapragnęłam popływać! Było 10 stopni, więc woda nie wyła zła. Zaczęłam biec na brzeg jeziora i... PLUSK! Wskoczyłam. Cieszyłam się jak szczeniak . Po milionie nurkować, stwierdziłam że chyba się wyszalałam. Wyszłam z wody, byłam głodna. Więc chciałam jak najszybciej otrzepałam się na nic nie zwracając uwagi. Powoli otworzyłam oczy i już miałam biec do lasu, ale zobaczyłam że swym wytrzepywaniem sprawiłam, że jakiś wilk ,który przechodził akurat obok mnie był cały mokry!
- O jejku! Ja tak strasznie przepraszam. Nie chciałam, naprawdę!!! Nie zauważyłam Cie. Mam nadzieje że nie jest Ci zimno.- tłumaczyłam się szybko i z lekka niewyraźnie.
- Tylko trochę mokro. - powiedział żartobliwie, lecz ja w przejęciu chciałam pomóc. - Sa...- chciał jeszcze powiedzieć, ale ja głupia chcąc pomóc zamachnęłam się jednym skrzydłem... W między czasie słyszałam Astora krzyczącego - Nie, nie , nie! -  Ale go nie słuchałam. I po zamachnięciu. Wilk rzeczywiście był suchy, ale sierść na całym ciele stanęła mu dęba. Cicho się zaśmiałam. A basior z tonem głosu " Serio? Serio?!" powiedział:
- Samir.
- Gdzie moja kultura?! Air. - szybko powiedziałam. - Pewnie mnie nie znasz, dopóki nie zapamiętasz imienia możesz mówić 'nowa', lub coś sobie wymyślić. - zaśmiałam się.
<Samir?>
* Astor - duch, który mi "doradza". Tak naprawdę przypałętał się bo był samotny i mu się nudziło.

czwartek, 26 lutego 2015

Od Air cd Razjela

Zszokowana przez chwile stałą jak słup soli. Po chwili jednak słowa Razjela do niej dotarły. Rozejrzała się po jaskini i delikatnie się uśmiechnęła.
- Ta, chyba znalazłam. - powiedziała dokładniej oglądając jaskinie. Uwagę jej przykuło wyjście z jaskini.
- I nie potrzebuje nawet 'duchowych przewodników' aby tu dojść, patrz tam jest wyjście przy jeziorze . Piękne jest. - powiedziałam. Te ostatnie wymruczałam pod nosem, nie miałam na celu żeby basior to słyszał, przecież to tylko stwierdzenie, no bo przecież widać. Spojrzałam kątem oka na wilka. Dopiero zdałam sobie sprawę że bardzo dużo mówię ja, a on mało i tak naprawdę on poznał już mnie i nawet mojego zmarłego brata! A ja nic o nim nie wiem.
- Chodź. - powiedziałam cicho ale żeby usłyszał. Widocznie usłyszał, bo szedł za mną. Gdy byliśmy już przy jeziorze, cały czas spacerując, spytałam się
- Opowiesz mi coś o sobie? Znasz mnie już prawie na wylot, a ja co? Znam Twoje imię i że jesteś synem alf. - i zaśmiałam się.
( Wiem że krótkie, ale wena mnie opuściła ;-; Mam nadzieje że jest z Tobą. O! I bardzo, ale to bardzo przepraszam że tak późno, ale miałam mnóstwo nauki :c)

Od Electry

Dzisiaj postanowiłam odwiedzić miejsce zwane Smoczymi Skałami.
Wyszłam z jaskini i zmieniłam się w smoka burzy. Wzbiłam się w powietrze, a po drodze do tego miejsca zauważyłam dorodnego jelenia. Podleciałam do niego, zauważył mnie i zaczął uciekać. Zionęłam w niego ogniem. Na szczęście trafiłam, a po pięciuset metrach padł na ziemię. Wylądowałam i pożarłam go całego jednym kłapnięciem paszczy. Znowu poleciałam do nieba. Gdy byłam już na miejscu przysiadłam na wysokiej skale.
-To miejsce jest przepiękne.-Powiedziałam sama do siebie w smoczym języku.
Myślałam, że spotkam tutaj jakiegoś smoka, a żadnego nie widziałam. Nagle z zachodu zauważyłam ciemną plamę. Ze wschodu również. Zaczęły się do siebie zbliżać. Gdy były już wystarczająco blisko zauważyłam, że są to smoki. Jeden był niebieski (podejrzewam, że był to smok wody), a drugi zielony. Zatrzymały się w powietrzu kilka metrów od siebie. Zielony wydał przeraźliwy ryk, znaczyło to: " Wyzywam cię do walki!". Niebieski się zgodził. Zaczęła się straszna walka, w ruch poszły zęby i pazury. Ziały też ogniem. Trwało to około pół  godziny. Wygrał zielony, a drugi spadł na ziemię i już się nie podniósł. Po pewnej chwili zauważył mnie i ryknął. Oznaczało to: " Kim jesteś?!"

CDN

środa, 25 lutego 2015

Od Delily

Po przyniesieniu Safrinie próbek , zwróciłam do jaskini . Byłam przy jeziorku jak zwykłe . Bolała mnie głowa i to niesamowicie . Wizja albo demon lub wszystko naraz . Jednak wizja :
" Za mgłą widziałam dwa wilki , potem pojawiły się kolejne dwa wilki . Chyba była to rodzina . Wnet ten spokojny obrazek , wbiegł kolejny wilk . Krzyczał , uciekajcie , atakują nas . Lecz wilki zostały z tamtym wilkiem i wypowiadały potężne zaklęcia . Tamten wilk zabłysną i znikł . Po ten po tym wszystkim ciemność zapadła i nastał pokój "

Nie wiem jak mam rozumieć tą wizje . Wszystko było za mgłą . Rozmyślałam i nadszedł kolejny powód bólu głowy . Musiałam uciec na granice watahy , na puste tereny . Biegłam co sił w łapach , nie zmieniałam swojej postaci , bo bym wcześniej ..... Czułam jak demon przechodził na każdy centymetr mojego ciała . Już był widać czarny dym i pył z mych tylnych łap . Demon łapał co raz mocniej za serce . Dobiegłam do granic watahy . I w tym momencie demon wnikał do umysłu . . Rozrywał mnie od środka . Nie znałam dobra , szczęścia .....
Straciłam moje normalne patrzenie na świat . Wszystkie kolory straciły barwę . Cały świat był czarno biały . Byłam już demonem . Łapałam żywe istoty . Nie panowałam nad demonem . Ktoś stał przede mną .


[jak można to jakaś Alfa]